Inkascy władcy – okres imperium Inków historycy dzielą na cztery następujące okresy:
Dynastia Húrin (Dolnego Cuzco) – starsza linia rodu królewskiego
Manco Capac – Manqu Qhapaq Inqa

I Inca
W języku keczua Capac oznacza „Potężny”, „Bogaty w cnoty”
Urodzony: II połowa XII wieku nad jeziorem Titicaca około 1180 roku.
Zmarł: ok. 1230 Cuzco.
Okres panowania: od około 1200 do około 1230.
Rodzice: wg mitologii inkaskiej syn boga słońca Inti i bogini księżyca Mamy Quilli.
Pierwsza żona – Coya: Mama Ocllo Huaco (Mama Uqllu) (jego siostra).
Dzieci: Sinchi Roca. Drugi syn ceremonialnie zamordowany w wieku 8 lat. Córka Ocllo lub Cora. Synowie z nieprawego łoża zwani byli Chima Panaca Ayllo
Siedziba: Amarucancha
Zgodnie z mitologią jego rodzicami byli Apo Tampo i Pacha Mama Achi. Miał siedmioro rodzeństwa: trzech braci i cztery siostry.
Poszczególne imiona braci brzmiały: Ayar Manco (Manco Dzikiej Quinoi), Ayar Awqa (Wojownik Dzikiej Quinoi), Ayar Kaci (Sól Dzikiej Quinoi) i Ayar Oco (Pieprz Dzikiej Quinoi). Siostry nazywały się Mama Ocllo (Czysta Matka), Mama Huaco (Święta Matka), Mama Ipa Quora (Matka i Ciotka Ziół), Mama Rawa (Matka Rawa).
Tunapa przekazał jego ojcu (Apo Tampo) kij, który zmienił się w szczerozłoty pręt gdy urodził się Manco Capac.
Wraz z braćmi i siostrami wyruszył z okolic jeziora Titicaca na południe, w poszukiwaniu urodzajnej ziemi (miał się osiedlić tam, gdzie złoty pręt swobodnie zagłębi się w glebę).
Mityczny założyciel Cuzco, założyciel dynastii, miał nadprzyrodzone właściwości i posiadał władzę nad martwymi przedmiotami.
Królował tylko w Cuzco, które jak twierdzi kronikarz Felipe Guaman Poma de Ayala, za jego panowania nazywano Cuzco Aqha Mama. Zgodnie z kroniką Fernanda de Montesinosa przeżył około 50 lat rządząc przez 30 lat.
Najpierw nazywał się Manco Inca, ale lud, aby podkreślić jego dobroć i duchowe bogactwo nazwali go Manco Capac. „Capac” oznacza bogactwo, ale nie materialne lecz duchowe. Określenie odnosi się także do osoby wielkodusznej, miłosiernej, łagodnej, szczodrej, sprawiedliwej, wspaniałomyślnej i czyniącej dobro.
Nazywano go także Huachacuyac, czyli miłośnik i dobroczyńca biednych.
Podbił plemiona Huallas, Alcabisas, Sauaseras, Culunchima, Copalimayta i kilka innych, które znajdowały się w obrębie obecnego Cuzco. Największe problemy miał z podbiciem Alcabisów.
Manco Capac po założeniu Cuzco (na bagiennych terenach między rzekami Saphy i Tullumayo), składającego się z dzielnic dolnej i górnej, nakazał również założyć wiele wsi w obrębie miasta.
- Wzdłuż drogi do Antisuyu – na wschód od miasta – aż do rzeki Paucar (Paucartampu), zasiedlił 13 wsi po obu stronach drogi, a ludność pochodziła głównie z plemienia Poques;
- Wzdłuż drogi do Cuntisuyu – na zachód od miasta – na obszarze ośmiu league wzdłuż i 10 league wszerz, zasiedlił 30 wsi po obu stronach drogi, a ludność pochodziła z plemion Masca, Chillqui i Papri; aż do rzeki Apurimac
- Wzdłuż drogi do Chinchasuyu – na północ od miasta – na obszarze doliny Sacsa i do ośmiu league od miasta, zasiedlił 20 wsi po obu stronach drogi, a ludność pochodziła z plemion Mayu, Cancu, Chincha i Rimac;
- Wzdłuż drogi do Collasuyu – na południe od miasta – na obszarze jednej league od miasta, gdzie znajdują się Saliny, zasiedlił 40 wsi, z których 18 należało do ludu Ayarmaca, a pozostałe do plemion Quispicancha, Muyna, Urcos, Quehuar, Huaruc i Cavińa. (inne źródło podaje, że na południe od miasta podbił teren 9 leagua aż do Quequesany).
Początkowo wsi tych było nieco ponad 100 – były małe, największe liczyły do 100 domów, a mniejsze miały ich od 25-30. W kolejnych latach liczba mieszkańców systematycznie wzrastała, dochodząc do liczby mieszkańców od 300 do 1000.
W czasach wojny domowej, Atahualpa zniszczył większość utworzonych przez Manco Capaca wsi.
Założyciel religii i twórca procesu powoływania kapłanów.
Wprowadził następujące zasady prawne:
– kara śmierci dla cudzołożników, mężobójców i złodziei;
– możliwość poślubienia tylko jednej żony;
– zawieranie małżeństw dopiero po ukończeniu dwudziestu lat i to pośród krewnych;
– w każdej społeczności wyznaczył curacę.
Jako Inka, wraz ze swoją żoną Mama Ocllo Huaco nauczali swoich poddanych podstawowych czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego. Nakazali udomowić żyjące na wolności lamy. Nauczyli przędzenia i tkania, wytwarzania sandałów.
Zbudował Coricancha – świątynie Słońca, umieścił tam złoty wizerunek Słońca. Nakazał by każdy lud ubierał się inaczej, by można ich było odróżnić. Nakazał także, by każdy lud wybrał swoje pacarinim – czyli swoje miejsce pochodzenia.
Jak głosi legenda, pierwszy władca Inków – Manco Capac – będący już w podeszłym wieku, modlił się na kolanach do Boga stwórcy (zwanego u Inków Viracocha) o pomyślność dla swego syna Sinchi Roca. Aby ukazał mu się Stwórca, wypowiadał modlitwę, a kapłani palili na ołtarzu białą lamę. Kiedy jednak te ofiary nie skłoniły Stwórcę do ukazania się Ince, Manco Capac nakazał aby jego drugiemu, ośmioletniemu synowi obciąć głowę, a krew wlać w ogień na ołtarzu. Dym powstały z palącej się krwi syna miał dotrzeć wysoko do nieba, tam gdzie siedzibę miał Stwórca.
Jako siedzibę wybudował w Cuzco pałac Amarucancha lub Amaro Cancha, co w języku keczua znaczy Dom wielkiego węża. Pałac znajdował się na Plaza de Armas – głównym placu miasta.
Kronikarz Gamboa podaję że Manco Ccapac osiedlił się w Ynti-cancha i zajął dobra Sauaseras i Huallas.
Kiedy stolicę Inków zajęli Hiszpanie, budynek podzielono – główną część posiadł Hernando Pizarro, a w kolejnych latach tą część przekazano ojcom jezuitom, którzy wznieśli tam Kościół Towarzystwa Jezusowego. Inną część przeznaczono na więzienie publiczne, a inne sekcje lub domy zostały przydzielone konkwistadorom: między innymi Mancio Sierra de Leguizamo, Antonio Altamirano i Alonso Mazuela.
Sinchi Roca – Zinchi Ruq`a

II Inca
W języku keczua Sinci oznacza „Wojenny wódz”
Urodzony: XII- XIII wiek, Cuzco.
Zmarł: ok. 1260, Cuzco.
Okres panowania: ok. 1230 – ok. 1260.
Rodzice: Manco Capac, Mama Ocllo Huaco.
Pierwsza żona – Coya: Mama Ocllo lub Mama Cora (jego siostra).
Dzieci: Lloque Yupanqui, Manco Sapac
Niektóre źródła podają, że słowo Roca oznacza osobę „roztropną” i „dojrzałą”, a Sinchi „waleczny”.
Jego imię było wymawiane z lekko słyszalną literą r.
Należał do ayllu zwanego Raura Panaca Ayllu ze strony Hurin-Cuzco
Gdy miał 15-16 lat zmarł jego ojciec, Manco Capac. Według kronikarza Juana de Betanzosa, gdy miał 20 lat poślubił Mama Quqa (Mama Cuca), córkę naczelnika wioski Zana (Sano), leżącej w pobliżu Cuzco.
Osuszył bagna przy rzekach Saphy i Tullumayo poprzez nałożenie warstwy żyznej ziemi o grubości dwóch i pół „palca”, dostarczonej z gór w pobliżu miasta.
Twórca małego państewka, nie posiadającego jeszcze dostatecznej organizacji wewnętrznej oraz armii gwarantującej bezpieczeństwo. Stosował pokojowe metody w negocjacjach z sąsiednimi plemionami – w skrajnych przypadkach łupił je i obarczał haraczami.
Zwolennik prac rolniczych, sadowniczych i wytwarzania ubiorów. Zlecił poszukiwanie złóż srebra i złota.
Był niechętny prowadzeniu wojen. Jako władca był staranny, sumienny, dokładny, nastawiony pokojowo, z szacunkiem odnosił się do poddanych – a ci byli mu oddani i wierni.
Wyniosły i bardzo pobożny. Mimo że nie uczestniczył w walkach zbrojnych, miał wielką siłę i sprawność fizyczną. Znakomicie radził sobie w zapasach, biegach, skokach, rzutach kamieniami, miotaniu dzidą.
W czasie panowania zwołał do siebie curaków poszczególnych prowincji i nakazał im podbijanie okolicznych plemion.
Kronikarze Gamboa i Balboa piszą, że miał starszego brata o imieniu Manco Sapac, który miał odziedziczyć tron, ale mało się tym interesował i nie angażował w życie kraju.
Sam Inka skierował się na południe od stolicy – w kierunku Collasuyu. Pokojowo przekonał ludy Puchina (Paquina) i Canchi, rozszerzając granice do osady Chuncara leżącej 20 leagu od stolicy.
Niektóre źródła podają, że po zdobyciu Chuncara powrócił do stolicy, ale są też informacje, że udał się dalej podbijając plemiona zamieszkujące wzdłuż drogi do Umasuyu, czyli Canalla, Cacha, Rurucachi, Assillu, Asancantu (Asancaru), Huancani i Pucara de Umasuyu – gdzie wybudował twierdzę.
Są także informacje, że dotarł do kraju Anti, do rzeki Callahuaya, gdzie były złoża złota o bardzo wysokiej czystości (do 24 karatów).
Zdobył tereny leżące pomiędzy Collahuaya a drogą Umasuyu – chociaż niektórzyhistorycy mówią, że mógł tego dokonać już kolejny Inka.
Ale wbrew tym informacją, kronikarz Pedro Sarmiento de Gamboa podaję, że „Sinchi Rocca nie był osobą wojowniczą, a żadnych wyczynów zbrojnych nie zarejestrowano z jego udziałem, ani też nie wyszedł z Cuzco by podjąć walki, nie dodał nic do tego, co jego ojciec podbił.” Pisze też, że mieszkałw Ynti-Cancha.
Nie znamy długości jego panowania – historycy podają liczbę 30 lat.
Sinchi Roca mianował na curaca Cuzco Lloque Yupanqui – swojego syna z pierwszej żony.
Ponadto pozostawił po sobie liczne potomstwo z żon i nałożnic swojego rodu (dzieci takie nazywano synami prawowitymi z rodu), liczne potomstwo z nieprawego łoża, czyli z nałożnic obcego rodu.
Kronikarz Gamboa podaje, że szczątki jego ciała odnalazł Ondegardo de Polo, licencjat, Corregidor, czyli burmistrz Cuzco, który pełnił tę funkcję w roku 1558 oraz w latach 1571-1572. Znaleziska dokonał w osadzie Bimbilla. Inka pochowany był z posągiem Huanchiri Amaru – symbolem węża oraz miedzianymi ozdobami.
Lioque Yapanqui – Lloque Yupanqui, Lluq`i Yapanki

III Inca
W języku keczua określenie Lioque oznacza „lewy”, „leworęczny”, natomiast Yapanqui oznacza „będziesz liczyć” w odniesieniu do jego cnót i czynów.
Urodzony: 1260 lub I połowie XIII wieku, Cuzco.
Zmarł: ok. 1290, Cuzco.
Okres panowania: ok. 1260 – ok. 1290.
Rodzice: Sinchi Roca, Mama Cuca
Pierwsza żona – Coya: Mama Cahua (Mama Cava, Mama Cora Ocllo).
Dzieci: Mayta Capac, dwie lub trzy córki oraz wiele córek i synów ze związków z konkubinami.
Był mańkutem, dlatego nadano mu przydomek „Lioque”, czyli „lewy”. W dzieciństwie próbowano go oduczyć tego nawyku.
Miano „Yupanqui”, co znaczy „opowiesz” nadawano za szczególne zasługi i czyny.
W życiu pobożny, łaskawy, cnotliwy, łagodny, bardzo wstrzemięźliwy, do późnej starości nie chciał poznać żadnej kobiety. Wprowadził zakaz cudzołożenia i pijaństwa.
Jego ayllu to Avayni Panaca Ayllu.
Cenił pracę na roli, nie prowadził wojen i podbojów, ale pod koniec życia zorganizował wyprawę by sprawdzić działalność prowincji.
Ponieważ sam nie miał zarostu, nakazał, by wszyscy mężczyźni wyskubali sobie włosy z brody. Nakazał również obwiązywanie dzieciom głów, by wydłużyć im czaszki.
Proponował, by wychowywać chłopców z dala od kobiet – by byli wojownikami.
Był inicjatorem budowy domów dla aclta – czyli wybranych kobiet. Były cztery rodzaje tych domów: yurac aclla – kobiety dla Stwórcy; vayrur aclla – dziewice dla Inki; paco aclla – żony Inki; yana delia – kobiety dla zwykłych Indian.
Po objęciu władzy osobiście zlustrował Imperium. Następnie podjął decyzje o rozszerzeniu granic Imperium i powołał 6 tysięczna (lub 7 tysięczną) armię. Oboźnymi armii mianował dwóch swoich stryjów, a wodzami i doradcami byli pozostali krewni. Armię skierował w do Umasuyu, drogą zbudowaną przez jego ojca, a potem do Ortosuyu, otaczając jezioro Titicaca i opanował tereny Cana, Ayaviri (Ayauri). Ponieważ Ayaviranie stawili duży opór zbrojny, Inka zmuszony był o wsparcie kolejnych oddziałów, które przybyły ze stolicy. Następnie armia dotarła do osady Pucara, gdzie po kolejnych walkach Inka wybudował twierdzę i pozostawił w niej oddział. Twierdza stanowiła granicę Imperium – Inka powrócił do Cusco.
Należy zwrócić uwagę, że o wybudowaniu twierdzy w Pucara de Umasuyu pisałem już wcześniej opisując Inkę Sinchi Roca – a to dlatego, że kronikarze są w tym względzie niezgodni.
Po kilku latach Inka zorganizował kolejną wyprawę wojenną. 8 tysięczna armia (lub 9 tysięczna) dotarła do Pucara, a następnie skierowała się do Paucarcolla (Paucar Colli) i Hatun Colli, gdzie wysłał posłów. Opanował tereny Quallasuyu podbijając ludy tam zamieszkujące. Pozostawił tam swoich urzędników i zawrócił do Cuzco. Po kilku latach znowu zlustrował osobiście Imperium, a kiedy to ukończył wyruszył z 10 tysięczną armią znów w okolicę Titicaca. Dotarł do wojowniczej prowincji Chucuyta. Podbija ludy Chucuyta, Hillaui, Chulli, Pumata, Cipita. Po podboju armia wróciła do stolicy a Inka z pewną grupą arystokracji pozostał by nadzorować wprowadzanie polityki inkaskiej.
Przebywając nadal w prowincji, powołał w kolejnym roku 10 tysięczną armię i nadał jej przywództwo swojemu bratu. Armia wyruszyła na zachód do prowincji Hurin Pacassa. Opanowali teren w odległości około 20 leagua, leżący u podnóża Kordylierów i Gór Śnieżnych. Po podboju armia wróciła do stolicy, a na zdobytym obszarze pozostali wyznaczeni urzędnicy.
Ponieważ był już stary i nie miał potomstwa, jego brat Manco Sapaca szukał odpowiedniej kobiety. Znalazł ją w miasteczku Oma (lub Tancar), dwie ligi od Cuzco, poprosił o nią jej opiekunów i za ich zgodą przywiózł ją do Cuzco. Nazywała się Mama Cava lub Mama Tancaray Yachhi Chimpo Vrma Cuca, która urodziła syna Inkę Mayta Capaca.
W tym okresie Inka ponownie lustrował tereny Imperium, kładąc nacisk na powiększenie terenów uprawnych. Budował kanały nawadniające, magazyny, mosty i drogi.
Inka zaniechał kolejnych podbojów, a na kolejne dwie lustracje wysłał swojego następcę, księcia Mayta Capaca, któremu towarzyszyli doświadczeni arystokraci. Mayta Capac miał w ten sposób zdobywać doświadczenie w rządzeniu i poznać swój lud.
Ostatecznie powiększył państwo z południa na północ o 40 leagua, a ze wschodu na zachód o 20 leagua.
Czując bliskość śmierci, Inka wezwał swoich synów i zalecił im czynienie dobra poddanym, strzec praw i przepisów pozostawionych przez jego poprzedników oraz rozkazał, aby we wszystkim postępowali jak synowie Słońca. Inkaskim kapitanom i pozostałym curacom, polecił troszczyć się o biednych i słuchać króla. Na koniec rzekł im, by pozostali w pokoju, bo jego ojciec, Słońce, wzywa go, by odpoczął po przebytych trudach – i po tych słowach zmarł.
Zmarł w swojej siedzibie, którą był pałac Ynti-Cancha. Jego bóstwo, którego wizerunek jeszcze za życia zawsze nosił ze sobą nazywało się Apu Mayta.
Pozostawił po sobie wielu synów i wiele córek z nałożnic, a ze swojej prawowitej żony, imieniem Mama Cahua, pozostawił tylko jednego syna, księcia następcę Maytę Capaca i dwie lub trzy córki.
Był żegnany z wielkim bólem i żalem. Inkowie zaliczyli go w poczet swych bogów, dzieci Słońca, i czcili go jako jednego z nich.
Szczątki jego ciała odnalazł Ondegardo de Polo, licencjat, Corregidor, czyli burmistrz Cuzco, który pełnił tę funkcję w roku 1558 oraz w latach 1571-1572.
Mayta Capac – Mayta Qhapaq

IV Inca
W języku keczua: „Potężny”, „Bogaty w cnoty”
Urodzony: 1290 lub II połowie XIII wieku, Cuzco.
Zmarł: ok. 1320, Cuzco.
Okres panowania: ok. 1290- ok. 1320.
Rodzice: Lloque Yupanqui, Mama Cahua (Mama Cora Ocllo) lub Mama Tancaray Yachhi Chimpo Vrma.
Pierwsza żona – Coya: Mama Tankariy Yachiy (Mama Tacucaray, Mama Cuka)
Dzieci: Capac Yupanqui, Apo Tarco Huamán, Inti Conti Mayta, Orco Guaranga Inka (Capac Yupanqui, Tarco Huaman, Apu Cunti Mayta, Queco Avcaylli i Rocca Yupanqui)
Jak głosi legenda Mayta Capac nazwał się tak, ponieważ będąc dzieckiem wołał „maytac capac?”; co znaczy: „Stwórco, panie, gdzie jesteś?” – i ciągle chciał poznać Stwórcę.
Legenda głosi także, że po narodzinach, w ciągu kilku miesięcy zaczął mówić, a jako dziesięcioletni chłopiec zwyciężał nieprzyjaciół, dzielnie walcząc u boku ojca.
Jego urodziny uważano jako cud, bo ojciec spłodził go w bardzo zaawansowanym wieku, poród nastąpił ponoć w 3 miesiącu ciąży, a noworodek był silny i miał zęby.
Jako dziecko był niegrzeczny, często dokuczał i ranił inne dzieci z którymi się bawił. Jak głoszą legendy zdenerwowane plemię Alcabisas wysłało kilku Indian by zabili w Domu Słońca Lloqui Yupanqui i jego syna Mayta Capaca. Mayta Capac bawiąc się piłkami rzucił nimi w napastników i dwóch zabił. Reszta buntowników uciekła.
Jako władca rządził bardzo dobrze, ustanawiał zasady moralne i prawne, zakazując między innymi złych obyczajów.
W przekazach Inków jest wspominany jako przyjaciel biedaków, który rozkazał, by dbano o nich szczególnie. Był znany z tego, że potrafił wypić tyle co kilka osób, i nie upić się. Twierdził, że to dlatego, że pije za swoich biednych poddanych, których utrzymuje.
Mayta Capac przepowiedział, że władza i panowanie jego potomków będą trwały przez wiele wieków, aż do czasów Manco Inki II, i prorokował wielką pomyślność, a na koniec liczne wojny między braćmi, które miały stać się przyczyną zagłady całego królestwa, przy ogromnym rozlewie krwi.
Ustanowił prawa i nakazał budowę dróg z Cuzco na wybrzeże.
Był wielkim wrogiem bożków, dlatego oświadczył wszystkim swym ludziom, żeby nie oddawali czci Słońcu i Księżycowi, gdyż Słońce i Księżyc – i wszystkie żywioły – mają służyć ludziom. Sprawił, że bałwochwalcze obrzędy nie były już czynione publicznie, tak jak to było w czasach jego przodków.
Ponieważ kpił sobie z bożków i wak, te rozgniewały się na niego – i jak głosi legenda – dlatego w okresie jego panowania było wiele trzęsień ziemi.
Był bardzo surowy dla tych, którzy łamali prawo i zakazy: czarownicy, ci co pracowali w najważniejszy dzień świąt capac raymi, ci co okazywali nieposłuszeństwo jemu i swoim ojcom i matkom, i wobec wiarołomców, kłamców, cudzołóżców, tych co zadawali się ze zwierzętami, wobec sodomitów, złodziei, rozbójników, zabójców, buntowników, pijaków, nierobów i zuchwalców oraz tych co burzyli kamienie graniczne.
Ponadto rozkazał aby nie prowadzono wojen niesprawiedliwych, wszystkim polecił budować wsie, ogradzać pola uprawne i układać kamienie graniczne w każdej wsi.
Zgodnie z zapiskami miał być ładniejszy od wcześniejszych władców, ale mimo zdrowia, nie dożył starości. Miał wielką wiedzę, znał wszystkie leki. Wykazywał także umiejętność przepowiadania przyszłości.
Co roku, podczas uroczystości poświęconych Stwórcy „Viracochan” miał w zwyczaju pościć przez cały miesiąc, jedząc jedynie raz dziennie rządek ziaren z kolby kukurydzy.
Nakazał odnowić ołtarz w Coricancha z wizerunkiem słońca, a także utworzyć nowe hymny i pieśni na chwałę Bogów.
Za czasów panowania tego Inki wprowadzono zwyczaj składania ofiar z młodych, niewinnych chłopców przystrojonych złotem i srebrem (capac hucha cocuy), wymyślono ofiarę arpar – w której skład wchodziła krew ludzka oraz krew z białych lam, morskich świnek lub królików oraz ofiarę z sadła.
Jeszcze za życia swojego ojca dwukrotnie uczestniczył w lustracji kraju, by poznać swoich poddanych i to, na czym polega władza. Po śmierci Lioque Yapanqui, już jako Inka – Mayta Capac przeprowadził ponownie lustracje kraju, gdzie starał się wyrażać szczodrość, wspaniałość i łagodność w stosunku do wszystkich poddanych.
W takich przypadkach Inka stosował metodę wysyłania posłów, którzy prowadzili rozmowy, negocjowali, przekazywali dary, wyjaśniali korzyści płynące z przyjęcia zwierzchnictwa przez Inków. Inkowie bowiem oferowali zacofanym ludom administrację, rozwój rolnictwa, budowę magazynów, dróg i kanałów nawadniających. Inkowie nawet nie zabierali podbitym ludom ich dotychczasowych bożków, ale oczywiście stawiając na szczycie panteonu swojego boga – Słońce.
Dopiero gdy rozmowy nie dawały rezultatu, armia Inkaska otaczała zbuntowaną osadę lub prowincję. Nie podejmując jeszcze walki grała na czasie. Oblężonym kończyły się szybko zapasy żywności i wody, brakowało im sił i szerzyły się choroby. A jeśli i to nie pomagało, dopiero w takim przypadku Inkowie rozpoczynali atak, a mając zdecydowaną przewagę liczebną i organizacyjną, szybko wygrywali walki.
I tu objawiała się kolejna cecha Inkaskich władców – wodzowie i wojownicy pokonanych plemion byli przekonani o swojej rychłej śmierci. Tymczasem Inka wspaniałomyślnie przebaczał im nieposłuszeństwo, i nie tylko puszczał wolno, ale także obdarowywał ich darami i wyprawiał uczty.
Potem pozostawiał na danym obszarze swoich urzędników i kapłanów, którzy nadzorowali wszystkie sprawy administracyjne, wojskowe, religijne i gospodarcze – a sam z armią udawał się na dalszy podbój lub wracał do stolicy – do Cuzco.
Po objęciu władzy, gdy nadeszła wiosna, 12-tysięczna armia Inki, pod wodzą czterech generałów oraz licznych urzędników wyruszyła w kierunku jeziora Titicaca, zdobywając prowincje Tiahuanaco i Hatumpacassa (na lewo od jeziora), oraz ludy Cacyauiri (lub Cacyauri, Caquiavir), Cauquicura, Mallama, Huarina – żyjące na obszarze bogatym w stada lam i mające wielu wojowników. Następnie wracając nad jezioro Titicaca od strony Cuzco i Hatum Colla skierował się na zachód by dotrzeć do Hatunpuna. Do tego właśnie miejsca dotarł poprzednio jego ojciec.
Zdobyli ludy mieszkające po drugiej stronie pustyni, wzdłuż oceanicznego wybrzeża.
Armia przeszła Kordylierę Śnieżną (Cordillera Nevada) i pustynię wielkości 30 leagua, dotarła bezdrożami do prowincji Cuchuna (opór tubylców w twierdzy trwał niemal 2 miesiące (około 50 dni). Podbite tereny Inkowie zasiedlili przesiedleńcami z okolic Cuzco, zakładając między innymi dwie osady Cuchuna i Moquehua – leżące w odległości 5 leagua od siebie. Po zakończeniu działań organizacyjnych jakie prowadzili Inkowie na tym obszarze, armia i arystokracja powróciła do Cuzco.
Po kilku latach przerwy Inka wyruszył na podbój kolejnych obszarów. Dotarł do granic imperium – do prowincji Pucara w Umasuju (najdalszego krańca zdobytego przez jego ojca) – i udał się na wschód, w kierunku prowincji LlaricassaLlaricassa (długości 30 legua), a potem Sancauan (długości 20 legua). Prowincje te były licznie zaludnione i miały urodzajne ziemie.
Następnie podbił prowincję Pacassa i drogą w kierunku Umasuyu dotarł do osady Huaychu. Były to ziemie zamieszkałe przez ludy Colla, których kilkunastotysięczna armia wojowników (13-14 tysięcy) stawiła zacięty opór. Kroniki podają, że w całodziennej bitwie zginęło ponad 6 tysięcy wojowników armii Colla i około pól tysiąca Inków.
Kolejne prowincje zdobyte przez Inkaską armię to Charca, Caracollo, aż do jeziora Paria – ten etap drogi miał ponad 24 legua. Stamtąd Inka zawrócił na wschód i dotarł do dzisiejszej doliny Chuquiapu, gdzie zasiedlił tereny przesiedleńcami z innych prowincji. Tereny te sprzyjały uprawie kukurydzy.
Z doliny Caracatu armia udała się na wschód do podnóża Wielkiej Kordyliery i Gór Śnieżnych -– oddalonej o ponad 30 legua od wspomnianej drogi Umasuyu. Po 3 latach podboju, gdzie ustanaiwał prawa i rządy, zakładał nowe osady, przesiedlał ludność na nowe obszary, Inka wrócił do stolicy i pozostał w niej przez dwa lub trzy lata.
Kolejny podbój Inka skierował na zachód. By przeprowadzić wojska przez wielką rzekę Apurimac zlecił budowę pierwszego mostu linowego.
Most był imponujący. Jego konstrukcja opierała się na pięciu linach przerzuconych nad rzeką. Długość mostu kronikarze określają na 200 kroków, szerokość na 2 vary, a przypomnę, że 1 vara to długość około 83-84 cm. Liny plecione ze specjalnej trzciny miały grubość ludzkiego uda.
Gdy most był gotowy, 12-tysięczna armia Inków mogła udać się do prowincji Chumpivillca (leżącej na obszarze 20 legua) i jedynie w osadzie Villilli (Uillilli) napotkała na opór mieszkańców – ale opór trwał 12-13 dni. Następnie idąc 16 legua pustynią i 3 legua bagnami dotarła i podbiła następujące prowincje: Allca (tu opót trwał 2 miesiące), Taurisma, Cotahuaci, Pumatampu (tłumaczone jako Legowisko Pumy), Parihuana Cocha (której nazwę można przetłumaczyć jako Jezioro Kondorów). Była to prowincja żyzna, piękna i bogata w zasoby złota.
Myśląc o przyszłych podbojach poprowadził przez te bagna nową kamienną drogę, szeroką na 6 var, czyli niemal na 5 metrów.
Kolejnym etapem marszu była Coropuna i leżący na jej obszarze ośnieżony szczyt Huaca. Inca dotarł do prowincji Aruni, Collahuna i do doliny Arequepy – cenionej za żyzne gleby i dobry klimat. Przesiedlił tu niemal 3000 rodzin wraz z urzędnikami, zakładając kilka nowych osad (między innymi Chimpa i Sucahuaya). Teraz powrócił do Cuzco – ten etap podboju trwał około trzech lat, a Inka podbił tereny na obszarze 90 leagua długości i 12-15 leagua szerokości.
W stolicy zajął się prawami i zarządzaniem imperium, szczególnie troszcząc się o ubogich, wdowy i sieroty. Do końca życia nie prowadził już żadnych wojennych wypraw. Całą władzę przekazał swojemu synowi Capacowi Yapanqui, którego urodziła żona-siostra Inki – Mama Cuka – księżniczkę pochodząca z ludu Collaguas, nazywana Mama Tan Caray-Yacchi. Capac Yapanqui nie był pierworodnym synem Mayta Capaca – a tradycja Inków nakazywała by tron obejmował pierwszy syn. Był nim Tarco Huamana (lub Cunti Mayta) ale został odsunięty od władzy i przydzielono mu funkcję najwyższego kapłana. Jak głoszą zapiski kronikarskie, powodem odsunięcia od władzy była jego znaczna brzydota.
Inka Mayta Capac należał do ayllu Usca Mayta Panaca Ayllu z dynastii Húrin, czyli Dolnego Cuzco, a więc starszej linia rodu królewskiego.
Szczątki jego ciała odnalazł Ondegardo de Polo, licencjat, Corregidor, czyli burmistrz Cuzco, który pełnił tę funkcję w roku 1558 oraz w latach 1571-1572.
Capac Yapanqui – Capac Yupanqui, Qhapaq Yupanki

V Inca
W języku keczua: „Potężny – Bogaty w cnoty”
Urodzony: 1320 lub XIII-XIV wiek, Cuzco.
Zmarł: ok. 1350, Cuzco.
Okres panowania: ok. 1320- ok. 1350.
Rodzice: Mayta Capac, Mama Tankariy Yachiy.
Pierwsza żona – Coya: Mama Cusi Hilpay (Mama Cori Illpay Cahua, Mama Curi Hilpay).
Dzieci: Inca Roca (z pierwszej żony) oraz m.in. synów z nieprawego łóża: Apu Calla, Humpi, Apu Saca, Apu Chima-chaui i Uchun-cuna-ascalla-rando, Apu Urco Huaranca
Pierwotnie na Inkę mianowano jego starszego brata Tarco Huamana (lub Cunti Mayta), który był pierworodnym synem poprzedniego Inki. Jednak z uwagi na jego brzydotę, został odsunięty od władzy na korzyść Capaca Yupanquiego (niektóre źródła wspominają o zamachu stanu) – Cunti Mayta został wydziedziczony i objął funkcję najwyższego kapłana.
Kronikarze wspominają, że „za młodu, gdy mieszkał w pałacu Ynti-cancha, Capac Yapanqui był spokojny, ale gdy tylko objął tron inkaski, zmusił swoich braci do złożenia przysięgi lojalności wobec niego i wyrażenia woli, by on został władcą. Zrobili to z obawy, ponieważ był dumny i okrutny.”
Miał wielkie szczęście w sprawach wojennych, a po śmierci jego ojca Mayta Capaca podporządkowało mu się wielu curaca i możnych panów tego królestwa, wielce sprzyjających bałwochwalstwu — jedni służyli mu ze strachu, inni dla pozyskania jego względów.
Rozpoczął budowę twierdzy Sacssahuaman niedaleko Cuzco.
Po objęciu władzy – jak wynika z kronik – przez dwa lata lustrował obszar swojego kraju. Po powrocie do stolicy zlecił przygotowania do wyprawy, by po roku ruszyć na zachód od Cuzco. By ułatwić sobie podbój nowych ziem nakazał wybudować drugi, nowy most linowy na rzece Apurimac, tym razem w okolicy Huaca lub Huacachaca osiem leagua od stolicy (jego ojciec wybudował most w Acchy).
Po przejściu mostu armia licząca 20 tysięcy wojowników zajęła prowincję Yanahuara (Janahuara) (przyjmując podległość trzydziestu osad m.in. ludu Piti), leżących na obszarze 20 x 15 leagua oraz prowincję Aymara – po przejściu pustynnych terenów ciągnących się przez 15 leagua. Dotarli do góry Mucansa (Mucanza), gdzie były liczne złoża złota, srebra i ołowiu. Tereny (obszar 30 x 15 leagua) były licznie zamieszkałe i obfitowały w stada. Wojownicy stawili tu Ince miesięczny opór, lecz ostatecznie przyjęli zwierzchnictwo Inków.
Niemal trzydziestotysięczny tłum mieszkańców poskarżył się Ince na sąsiadujący lud Umasuyu, który systematycznie toczył z nimi walki, podkradał zbiory i wypasał swoje zwierzęta na ich pastwiskach.
Z osady Huaquirica wysłał Inca posłów do Umasuyuw, ale ci odmówili wszelkiej ugody. Oddział Inków w liczbie ośmiu tysięcy wojowników dotarł do zaskoczonych Umasuyuw, którzy prosili o przebaczenie i ocalenie.
Armia powróciła do stolicy, gdzie Inka zajął się przez 4 kolejne lata zarządzaniem imperium. Po tym czasie zorganizował koleją wyprawę, do której powołał jako naczelnego wodza swojego brata Auqui Titu. Armia po przeprawieniu się przez most w Huaca udała się do prowincji Cotanera zamieszkałą przez lud Quechua, następnie do prowincji Huamanapallpa, przeszli przez dwie lub trzy odnogi rzeki Amancay i pustkowie Huallaripa, docierając ostatecznie do nadbrzeżnych dolin Yunca. Wszystkie tereny były bogate w złoto i zwierzynę. Następnie skierowali się wzdłuż wybrzeża (z północy na południe) podporządkowując sobie ludy zamieszkujące doliny Hacari, Vuina, Camana, Caravilla, Picta, Quellca. Następnie powrócili do Cuzco.
Zamożny curaca z Ayamarci, z obawy przed siłą Inków, ofiarował swoją córkę Curi Hilpay. Inne źródła podają, że była rodowitą mieszkanką Cuzco. Inka przyjął ją jako swoją żonę i miał z nią syna o imieniu Inca Rocca.
W kulturze Inków władca poślubiał swoją własną siostrę – po to, by nie skazić czystości królewskiej krwi. Tu jednak tradycja się nie powtórzyła, bo wybranką była córka jednego z bogatych curaca.
Po upływie kilku lat Inka ponownie wyprowadził wojsko pod dowództwem Auqui Titu. W wyprawie uczestniczył następca, syn Inki, celem nabycia doświadczenia. Skierowali się na kresy imperium, nad jezioro Paria (obecnie nazywane Poopo) i tam nakłaniali ludy do przyjęcia zwierzchnictwa Inków – między innymi prowincje: Pocoate, Muru, Macche, Cara oraz wszystkie tereny leżące na wschód od nich, aż po Kordylierę Wielką. Podbili również prowincję Tapacri (bogatą w siarkowe i gorące źródła) oraz prowincję Cochapampa, a następnie powrócili do Cuzco.
Szykując się do kolejnej wyprawy Inka zlecił wybudowanie nowego mostu, tym razem nie wiszącego, ale leżącego na wodzie. Most powstał na rzece wypływającej z jeziora Titicaca, a za budulec posłużyło licznie tam rosnące sitowie. Kiedy most był gotowy, Inka wraz ze swoim synem wyruszył z armią docierając do prowincji Tapacri i Cochapampa, a następnie zdobył prowincję Chayanta, gdzie pozostawił garnizon wojska i urzędników nadzorujących sprawne zarządzanie.
Kolejne zdobyte w okolicy prowincje to: Charca, Tutura, Sipisipi, Chaqui. Kierując się dalej na wschód zdobyli inne, między innymi Chamuru i Sacaca mieszkające u stóp Andów. Były to tereny pod uprawę koki, ale nie tak dobrej jakościowo jak w Cuzco. Ten etap podboju zajął Inkom 2 lub 3 lata, po czym armia powróciła do stolicy. Swemu synowi nakazał wrócić do stolicy inną drogą, by podczas powrotu zlustrował działalność innych prowincji. Po powrocie do stolicy przez kilka lat zajmował się zarządzaniem imperium, dbając o utrzymanie pokoju.
Teraz obszar Tawantinsuyu rozciągał się:
– 180 leagua na południe od Cuzco, do Tututa i Chaqui;
– 60 leagua na zachód od Cuzco, do Morza Południowego;
– 40 leagua na wschód od Cuzco, do rzeki Paucartampu;
– 40 leagua na południowy wschód od Cuzco, do Callahuaya.
Przez kolejne 6 lub 7 lat pobytu w stolicy rozbudował Świątynię Słońca i Dom Dziewic Słońca oraz inne budynki sakralne w stolicy i poza nią. Nakazał budowę kanałów nawadniających, mostów nad rzekami oraz nowych dróg między prowincjami, a także poszerzał obszar ziem uprawnych.
Kolejnym jego krokiem było wysłanie swojego syna Inka Roca na podbój terenów leżących w Chinchasuyu, na północ od Cuzco. Liczna armia (20 tysięcy wojowników i czterech generałów) dotarła do rzeki Apurimac, przebyła ją na zbydowanych tratwach, następnie do prowincji Curahuaci, Amancay (18 leagua od Cuzco), skreciła w lewo do drogi Cuzco – Rimac, przeszła 22 leagua przez pustynię Cochacassa i wkroczyła do prowincji Sura (zaludnioną, bogatą w złoża złota i tereny rolnicze), Apacara, Rucana i Hatunrucana (zamieszkałą przez bardzi rosłych i silnych ludzi). Następnie kierując się na południe dotarli do nabrzeżnych dolin, od Nanasca (przez Hiszpanów zwanej Lanasca), przez Hacari, Camata, Aticu, Vcuna (Acuna), Atiquipa, Quellca, aż do Arequepa. Obszar ten miał długość ponad 80 leagua i szerokość 15 leagua. Pozostawiając w prowincjach przedstawicieli arystokracji armia dowodzona przez następcę tronu – Inka Rocę – powróciła do Cuzco.
Mało zaludnione tereny przy rzece Apurimac zaludnił Inca przesiedlając mieszkańców z prowincji Nanaska.
Inka z uwagi na swój wiek zrezygnował z dalszych podbojów i aż do śmierci zajmował się zarządzaniem i rozbudową Imperium z Cuzco.
Za jego panowania zaczęto stosować kamienne kopce usypywane w celach rozgraniczenia sąsiadujących ze sobą terenów. (Kroniki nie wspominają, by któryś z wcześniejszych władców zlecił usypywanie takich kopców).
Przed śmiercią przekazał władanie państwem swemu synowi, Ince Roca, był on bowiem najstarszym jego synem i spadkobiercą. Umierając wręczył mu topa yauri i topa cussi, oraz ttopa pichuc llaotto na znak, że oddaje mu królestwo.
Niektóre kroniki wspominają, że w czasie trwających wojen domowych został otruty przez jedną ze swoich konkubin. Kroniki posiadają także zapisy, że oprócz swojego pierworodnego syna miał ponad 80 innych dzieci z nieprawego łoża.
Należał do ayllu Apu Mayta Panaca Ayllu i był ostatnim przedstawicielem dynastii Húrin czyli – Dolnego Cuzco – starszej linii rodu królewskiego.
Szczątki jego ciała odnalazł Ondegardo de Polo, licencjat, Corregidor, czyli burmistrz Cuzco, który pełnił tę funkcję w roku 1558 oraz w latach 1571-1572.
Dynastia Hanan (Górnego Cuzco) – młodsza linia rodu królewskiego
Inca Roca – Inqa Ruq`a

VI Inca
W języku keczua: „Roztropny i dojrzały”
Urodzony: I połowa XIV wieku, Cuzco.
Zmarł: ok. 1380 lub 1388, Cuzco.
Okres panowania: ok. 1350- 1390.
Rodzice: Capac Yupanqui, Cusi Chimbo lub Mama Cori Illpay Cahua.
Pierwsza żona – Coya: Mamy Micay Chimppu (lub Ccuri-Hilpay)
Dzieci: Yahuar Huacac (Yabar Vacaca Inka Yupangu), Otorongo Achachi, Inca Paucar, Huaman Taysi Inca i Vicaquirau Inca, córka Curi Occllo
W kronikach opisywany często jako wielce lekkomyślny, nieco porywczy. Kazał sobie szyć szaty z cunbi, bardzo lubił tańce, toteż podczas swego panowania nie zajmował się niczym innym jak tylko tańcem i dogadzaniem sobie w jedzeniu i piciu, zaś bałwochwalstwo i różnorakie obrzędy coraz bardziej się rozpowszechniały.
Jednak inne źródła donoszą o jego licznych wyprawach wojennych, w których wykazywał się siłą, odwagą i okrucieństwem.
Kiedy był jeszcze następcą tronu, jego ojciec – Inka Capac Yupanqui – wysyłał go często na wyprawy w celu podboju, by u boku mędrców zdobywał doświadczenie w walce, dyplomacji i zarządzaniu.
Zaraz po śmierci swojego ojca, gdy objął Inkaski tron, przez trzy lata zajmował się lustracją swojego kraju oraz podbojem terenów Muyna (14 mil na południowy zachód od Cuzco, w rejonie jeziora) i Pinahua (ponad cztery league na południowy wschód od Cuzco) oraz Caytomarca leżące cztery league od stolicy.
Wybudowane przez niego kanały ze źródeł Hurin-chacan i Hanan-chacan pozwalały nawadniać pola uprawne przez następne dziesiątki lat.
Następnie przygotował wyprawę wojskową na północne rejony kraju, zlecając wcześniej budowę mostu na rzece Apurimac. Kilkudziesięciotysięczna armia (kroniki podają 20 tysięcy) dowodzona przez 4 generałów dotarła kolejno do następujących terenów: Doliny Amancay, kierując się w prawo na Góry Śnieżne do wsi Tacmara i Quinualla, następnie do Cochacassa (budowa spichlerza), Curampy, aż do prowincji Antahuaylla – terenów zamieszkałych przez bogaty i wojowniczy lud Chanca. Tam liczne plemiona (Hancohuallu, Hatunsulla, Uramarca, Uillca) chciały się poddać Ince, ale były też takie, które się początkowo na to nie chciały zgodzić. Ostatecznie jednak poddały się Ince, który pozostawiwszy tam swoich urzędników ruszył na dalszy podbój docierając do prowincji Vramarka, Hancohualla (Hancohuallu) i Villca (Uillca). W tych dwóch ostatnich prowincjach potępił składanie ofiar z dzieci i zagroził, że jeśli jedno dziecko zostanie złożone w ofierze to cała społeczność zostanie wyrżnięta.
Następnie kierując się na zachód dotarł do wybrzeża, do prowincji Sulla i Vtunsulla. Z tymi bardzo zaludnionymi prowincjami, bogatymi w zasoby srebra i rtęci Inka długo pertraktował – kroniki wspominają, że trwało to nawet 3 lata. Po zakończonych negocjacjach Inka wrócił do stolicy.
Ożenił się z wielką damą z miasteczka Pata-huayllacan Mama Macay (Mama Micay), córką wodza o imieniu Soma Inca. Z tego małżeństwa wynikły wojny Huayllanków z ludem Ayamarca, ponieważ pierwotnie Mama Macay była obiecana dla Tocay Capaca – wodza tego plemienia.
Walki z Ayamarcami jeszcze trwały gdy Mama Macay urodziła Ince Rocca syna imieniem Titu Cusi Hualpa, znanego także jako Yahuar Huacac. Po narodzinach wyprawiono w Cuzco uroczyste święto, podczas którego cały rynek i wszystkie ulice były ozdobione girlandami z piór, a świątynia CoriCancha, wewnątrz i na zewnątrz, cała pokryta była przepięknymi piórami, były też śpiewy i muzyka. Podczas tej zabawy narodzony syn zapłakał krwawymi łzami, co wszystkich przeraziło, a Inka rozpoczął poszukiwania kogoś, kto wyjaśni to dziwne zjawisko.
Syn Inki dorastał, a walki pomiędzy Ayamarcami i Huayllanami wciąż trwały. Ponieważ oba plemiona mocno w skutek wojny ucierpiały, Ayamarcanie zaproponowali zaprzestanie walk, jeśli Huayllanie wykradną syna Inki. Zwrócili się do Inca Roca by wysłał syna do miejscowości Paulo (lub Micocancha), gdzie przebywał inny syn Inki – Inka Paucar. Mimo, że Inca wysłał syna w towarzystwie kilku opiekujących się nim urzędników – porwanie się udało.
Jest jeszcze inna wersja tych wydarzeń, mówiąca, że porwanie syna Inki zlecił wspomniany wcześniej Inka Paucar – syn władcy. Zrobił to podobno z zazdrości, bo chłopiec był rozpieszczany i obdarowywany prezentami przez najbliższych. W odwecie Inkowie wraz z Huayllacami zbrojnie wystąpili przeciw Ayamarkom. Ale Inca Paucar nie angażując się w walkę doprowadził do zabicia wszystkich opiekunów dziecka oraz porażki i ucieczki Huayllanków. Ayamarcanie uprowadzili dziecko do swojej siedziby w mieście Ahuaro-cancha. Przestraszony chłopiec zapłakał krwawymi łzami, co przeraziło Ayamakrów i ich wodza Tocay Capaca. Zrezygnowali z jego zabicia ale wypędzili go z miasta, by zbłądził i umarł z głodu. Podobno przez rok żył wśród stad lam, a w Cuzco wciąż nie wiedzieli gdzie jest i czy żyje następca tronu.
Ostatecznie w uwolnieniu Titu Cusi Hualpy pomogła kobieta o imieniu Chimpu Orma, pochodząca z miasta Anta leżącego trzy legi od Cuzco. Była to kochanka Tocay Capaca, który porwał dziecko. Schronili chłopca w mieście Anta i trzymali go tam przez kolejny rok, nie informując o tym Inkę. Ostatecznie wysłano do Cuzco posłów z wiadomością, że następca tronu jest cały i zdrowy. Inka Rocca urządził huczne zabawy, a lud z Anty obdarował złotem, srebrem i tkaninami.
Po tym jak Yahuar Huacac powrócił do Cuzco Inka oficjalnie wyznaczył go jako następcę tronu, a sam po dwóch latach zmarł.
Urazy do Tocay Capaca długo nie czuł, bo wydał mu swoją córkę Curi Occllo, a Yahuar Huacac poślubił Mame Chica, córkę Tocay Capaca.
Inka Roca, władca Hanan Cuzco, w celu umocnienia pozycji swojego rodu i uniknięcia przyszłych walk o sukcesję, jeszcze za swojego życia na swojego następcę mianował Yahuara Huacaca i wysłał go na podbój terenów Antisuyu, czyli na wschód od Cuzco (z 15 tysięczną armią dowodzoną przez 3 generałów).
Na obszarze całego kraju budowano pałace królewskie, ogrody, łaźnie, „domy rozkoszy” dla Inki, magazyny, które zapełniano żywnością, bronią, odzieżą dla wojska i pospolitego ludu.
Po kilku latach spędzonych w stolicy, kiedy sprawował rządy oparte na pokoju, zorganizował kolejną wyprawę celem podbicia ludów Chanca. 30-tysięczna armia z sześcioma generałami wyruszyła do walki, a następca tronu – Yahuar Huacac pozostał w stolicy, by pod okiem czterech inkaskich arystokratów rządzić podczas nieobecności ojca.
Armia dotarła do kresów prowincji Chuncuri, Pucuna i Muyumuyu. Tu długo pertraktowali z tubylcami, ostatecznie plemiona poddały się Inkom. Inka wziął pięciuset młodych dowódców i wojowników z tych plemion i pozwolił im zasilić szeregi swojej armii.
Następnie armia wzięła pod panowanie także prowincje Misqui, Sacana, Machaca, Cara, Chunquisaca – wszędzie pozostawiając urzędników. Obszar państwa powiększył się w wyniku tego podboju o 50 leagua na północ i 50 leagua na wschód. Kiedy Inca Roca powrócił do Cuzco, pozostał w stolicy aż do śmierci.
Wysłał swojego syna z armią 15 tysięcy wojowników dowodzoną przez trzech generałów na podbój Antisuyu. Armia dotarła do rzeki Paucartampu, przeszła na drugi brzeg, wkroczyła do Challapampa (później zwaną Ciudad de La Plata). W Pillcupata zbudowali cztery osady, zaludniając je mieszkańcami innych prowincji. Potem zdobyli Huaisca i Tuna
W historii zapisał się jako władca prawy i sprawiedliwy sędzia oraz jako założyciel w Cuzco szkół, w których nauczali mędrcy zwani Amautami. Nauczano tam muzyki, poezji, filozofii, astronomii, historii, ogłady, dobrego postępowania, zarządzania krajem i sztuki wojennej, ceremonii religijnych, prawa i odczytu pisma węzełkowego. W pobliżu tych szkół, gdzie uczyć mogli się jedynie synowie arystokracji, wybudował pałac królewski.
Był autorem prawa, w myśl którego kształcić w naukach należy tylko szlachtę, a nie tych z niskiego stanu, gdyż takie wzniosłe nauki mogłyby wbić ich w pychę, co było by ze stratą dla państwa. Dla tych z niskiego pochodzenia wystarczy by nauczyli się fachu swego ojca i matki.
Podczas gdy jego przodkowie zawsze żyli w dolnej części Cuzco (Hurin Cuzcos), on nakazał, aby ci, którzy pochodzą od niego, tworzyli inną linię królewską i byli nazywani Hanan Cuzco, co oznacza Górne Cuzco – tworzyli zatem młodszą linię rodu królewskiego. Jego allyu nazywane Panaka Ayllu Vicaquirao, opuściło swoją siedzibę w Domu Słońca i osiedliło się z dala od niej, budując pałace w górnej części miasta.
Wprowadził karę śmierci dla zabójców, złodziei, podpalaczy oraz przepis, by dzieci do 25 roku życia poświęcały się służbie rodzicom, a dopiero potem służbie pańswu.
Nałożył na plemię Ura (zamieszkujących jezioro Titicaca) daninę „pchlą”, uważając ich za ludzi leniwych i nieużytecznych.
Oprócz tego najstarszego, legalnego syna miał jeszcze synów o imionach Inca Paucar, Huaman Taysi Inca i Vicaquirau Inca.
Jego pałac stał w Cuzco na dzisiejszej ulicy Calle Hutunrumiyoc, a w pozostałości murów widnieje słynny dwunastokątny głaz.
Szczątki jego ciała przechowywane z wielką troską odnalazł w miejscowości Rarapa Ondegardo de Polo, licencjat, Corregidor, czyli burmistrz Cuzco, który pełnił tę funkcję w roku 1558 oraz w latach 1571-1572.
Yahuar Huacac (TITU CUSI HUALPA) – Yauar Huaca, Yawar Waqaq

VII Inca
W języku keczua: „Płaczący krwią”
Urodzony: 1380 lub połowie XIV wiek, Cuzco.
Zmarł: prawdop. po 1410, Cuzco.
Okres panowania: ok. 1390- ok. 1410.
Rodzice: Inca Roca, Mama Micay.
Pierwsza żona – Coya: Mama Chikya (Mama Chica, Chiquia) lub Mama Chuqui Checya Llepay pochodząca z Ayar Maca, Mama Ipaucoma.
Dzieci: Viracocha, Pahuac Hualpa Mayta, Paucar Ayllu, oraz synowie z nieprawego łoża: Uich Topa (Vicchu Tupac), Marcayuto, Rocca Inca
Jak głosi legenda, kiedy był małym chłopcem i nazywano go TITU CUSI HUALPA (mając 3 lub 4 lata) został porwany przez wodza ludu Ayamarca, który pragnął się w ten sposób zemścić na jego matce, za odmowę poślubienia. Okrutny wódz skazał dziecko na śmierć, lecz chłopiec zaczął płakać krwawymi łzami i przepowiedział Ayamarcom upadek panowania i zniszczenie państwa. Wódz odwołał więc swe polecenie i wysłał chłopca na odosobnione miejsce, gdzie miał wypasać lamy w towarzystwie pasterzy. Chłopiec zdołał jednak uśpić czujność swych strażników i zbiegł do swoich.
Cała historia jego porwania jest wyjaśniona przy opisie Inki Roca.
Inne źródła podają, że krew w jego oczach pojawiła się po jego narodzinach, nie wiadomo jednak czy było to efektem choroby, czy to krew matki. Przesądni Inkowie brali tą sytuacje jako zwiastun nieszczęść lub przekleństwo jego ojca.
W kronikach charakteryzowany jako osoba o słabym charakterze, bez kwalifikacji wodza i należytej Ince energii. Był panem wspaniałomyślnym i bardzo pobłażliwym, często darował złe uczynki, ale nie kradzież i cudzołóstwo. Doszedł do takiego zubożenia, że zmuszony był nałożyć daniny, aby wszystkie narody i prowincje uczestniczyły w utrzymywaniu królewskiego domu – wywołało to liczne bunty w prowincjach.
W źródłach historycznych podkreśla się fakt, że Yahuar Huacac bardzo wierzył w przepowiedziane mu nieszczęście, dlatego wstrzymywał się od opuszczania Cuzco i organizowania podbojów.
Nakazał wybudowanie za miastem więzienia – Araua i Vimpilla oraz Sanca Cancha, które były ciężkimi więzieniami, gdzie wymierzano najcięższe kary.
Jeszcze gdy był następcą tronu, jego ojciec – Inca Roca – wysłał go na podbój terenów na wschód od stolicy. Armia przeszła rzekę Paucartampu, dotarła do prowincji Challapampa, Pillcupata (w 4 wsiach przesiedlono ludność z innych terenów), Hauiska, Tuna. W tych dwóch ostatnich prowincjach uprawiano kokę. Kiedy dotarł do prowincji Anti, z powodu bardzo gęstego lasu i błota, poprzestał podboju i powrócił do stolicy – reasumując armia Inkaska zdobyła tu tereny na długości 30 leagua.
W tym okresie jego panowania państwo Inków sięgało na wschodzie do granic Antisuyu, na zachodzie do granic Cuntisuyu czyli aż do Morza Południowego. Na wschodzie i zachodzie, na wysokości Cuzco państwo rozciągało się na odległości 100 leagua, a na północy i południu na 200 leagua – i na całym tym obszarze budowano pałace, magazyny, łaźnie, budynki administracji publicznej i świątynie.
Gdy objął tron, po kilku latach spędzonych w stolicy (kroniki wspominają, że mogło to trwać 9 – 10 lat), by nie zarzucono mu bezczynności i strachu zorganizował wyprawę wojenną, na południowy wschód od Cuzco. Sam nie uczestniczył w wyprawie, ale naczelnym wodzem Apu mianował swojego brata Inkę Maytę, któremu miało pomagać czterech doświadczonych Inkaskich generałów. Wojsko skierowało się wzdłuż wybrzeża od Arequepy aż do Tacany w Collisuyu – długi i wąski, nadbrzeżny, słabo zaludniony obszar – po czym wróciło do stolicy.
Gdy objął władzę, przypomniał sobie jaką krzywdę wyrządził mu lud Huayllacanów. Ci obawiając się zagrożenia błagali go, by im przebaczył.
Pod wodzą swojego brata Vicaquira podbił leżące cztery leagua od Cuzco plemiona Mohina i Pinahua.
Yahuar Huacac zdobył także Pillauya (leżące w dolinie Pisac trzy leagua od Cuzco), Choyca i Yuco, jak również Chillincay, Taocamarca i Cavinas.
Poprzednia kampania dodała Ince odwagi, dlatego ponownie skierował podbój do Collisuyu, w rejony jeszcze nie zdobyte: a mianowicie prowincje Caranca, Vllaca, Llipi, Chicha i Ampara – tereny obszerne ale mało zaludnione. W podboju ponownie nie uczestniczył Inka, który tym razem pozostał w stolicy z uwagi na problemy ze swoim pierworodnym synem Viracocha.
Zgodnie z tradycją tron dziedziczył zawsze pierworodny syn, ale z uwagi na kłopoty jakie sprawował Viracocha, Inca Yahuar Huacac rozważał przyjęcie zwyczajów obowiązujących w niektórych z podbitych prowincji – a mianowicie, że władzę dziedziczy nie pierworodny, ale ten syn, który wykaże się największym męstwem, zaangażowaniem i odwagą. Viracocha miał być wtrącony dożywotnio do więzienia i pozbawiony oczywiście dziedzictwa tronu.
A ponieważ następca tronu sprawiał duże problemy wychowawcze, był złośliwy i okrutny wobec rówieśników, Inka wypędził 19-letniego syna z pałacu i nakazał mu pasać stada lam na pastwiskach w rejonie Chita – odległych o jedną leagua na wschód od stolicy. Tu spędził podobno 3 lata – w tym czasie Inka dwukrotnie wysłał czterech swoich krewnych, by zlustrowali podbite wcześniej prowincje, a sam w stolicy uczestniczył w licznych ceremoniach religijnych.
Z osobą syna Inki – wspomnianego wcześniej Viracochy – związana jest legenda – pewnego dnia gdy następca tronu pasał lamy ukazał mu się Viracocha (postać o takim samym imieniu – ale chodzi tu o mitycznego syna Słońca, brata pierwszego Inki Mano Capaca) i przestrzegł przed zbliżającym się buntem ludności zamieszkującej prowincje Chinchaysuyu. Powiedział następcy, by udał się do pałacu i ostrzegł Inkę. Syn Inki udał się do pałacu, tam jednak został wyśmiany i ponownie wypędzony na pastwisko. Uczeni i arystokraci z otoczenia Inki byli jednak ostrożni i nie lekceważyli tych słów. Po kilku miesiącach do stolicy zaczęły docierać informacje o buntach, które wybuchały w prowincjach położonych na północ od Cuzco. Wojska między innymi ludów Chanca, Vramarca, Villca, Vtusulla, Hancohuallu ruszyły na stolicę w sile 40 tysięcy wojowników. Panujący Inka uciekł z pałacu wraz z licznymi członkami rodu i arystokratami, dotarł do doliny Muyna, 5 leagua na południe od Cuzco. Następca tronu, który spotkał uciekających z miasta, dowiedział się, że stolica pozostała bezbronna. Udał się w pogoń za ojcem. Gdy książę dogonił ojca, prosił by wszyscy wrócili bronić stolicy. Kilka tysięcy mężczyzn postanowiło powrócić – jednak Inca Yahuar Huacac i kilku starców pozostało w Muyna. W drodze do stolicy książę werbował ludność, gromadził zapasy i broń.
Podniesieni na duchu Inkowie zaczęli przybywać do stolicy by jej bronić.
W tym miejscu kończy się polityczna rola Yahuar Huacaca, teraz pierwsze skrzypce w państwie odgrywać będzie Viracocha. Ostatecznie opanował bunt, wygrał zaciętą bitwę z Chankami i wkroczył do stolicy Cuzco, witany w radosnym nastroju przez mędrców, arystokrację Inkaską i mieszkańców miasta. Zwrócono uwagę na jeden waży fakt – Viroacocha wkroczył do miasta pieszo – chciał bowiem pokazać, że bardziej jest wojownikiem, niż królem, których noszono w lektykach.
Niedługo po tych wydarzeniach udał się do swoje ojca przebywającego nadal na przełęczy Muyna. Liczył, że zostanie przyjęty z radością, tymczasem twarz Yahuar Huacaca była zimna i nie okazywał on żadnych emocji.
Kronikarze spierają się o to, czy było to okazanie bólu, wstydu, czy też strachu przed tym, czego dokonał jego syn i że syn pozbawić go może władzy, siedziby i wszelkich przywilejów. Z kronik wiemy, że mimo chłodnego powitania, potem długo ze sobą rozmawiali – ale bez świadków.
Obawy Inki się potwierdziły. Viracocha, mając poparcie arystokracji, pozbawił Yahuar Huacac władzy i zakazał wracać mu do Cuzco. Zmienił flagę koloru żółtego – symbol dotychczasowego Inki – na kolory tęczy. By nie doprowadzić do skandalu lub wewnętrznych rozgrywek, nakazał zbudować dla ojca pałac – stanął on między Muyna a Quespicancha, pięknej dolinie w pobliżu rzeki Yucay, gdzie było wiele sadów, ogrodów, okolica pełna była zwierzyny łownej, a rzeka pełna ryb.
I w tych pięknych okolicznościach przyrody żył Yahuar Huacac, mimo że w otoczeniu licznej służby, ale tak naprawdę w samotności i odosobnieniu.
W kronikach można znaleźć informacje, że próbował przez osoby trzecie otruć syna, ale ostatecznie dożył w pałacu do swoich ostatnich dni, a to czy sam nie został otruty, jest sprawą nie wyjaśnioną przez historyków.
Yahuar Huacac miał z żoną Mamą Chicya trzech synów. Najstarszym był Paucar Ayllu, drugim Pahuac Hualpa Mayta (lub Pahuac Mayta Inca) tak nazwany z powodu swojej szybkości, a trzecim wspomniany wcześniej Viracocha.
W źródłach historycznych odnalazłem wzmiankę, że Yahuar Huacac zbrojne podboje rozpoczął dopiero, gdy był już w podeszłym wieku. Nakazał wtedy sporządzać suknie z wszelakiego rodzaju piór oraz napierśniki zwane pura-pura ze srebra, złota i miedzi dla kapitanów i żołnierzy. Mieli zasłaniać nimi piersi i plecy tak, by strzały i włócznie nie raniły ich ciał.
Jego allyu nazywała się Aucaylli Panaca – był przedstawicielem dynastia Hanan, czyli Górnego Cuzco, czyli młodszej linii rodu królewskiego.
Ciało tego Inki nie zostało odkryte, ale z kronik wynika, że było w posiadaniu mieszkańców miejscowości Paulo. Jedna z kronik zawiera notatkę na marginesie, że szczątki jego ciała odnalazł Ondegardo de Polo, licencjat, Corregidor, czyli burmistrz Cuzco, który pełnił tę funkcję w roku 1558 oraz w latach 1571-1572.
Viracocha – Hatun Topa Inca, Huiracocha, Wira Qucha Inqa

VIII Inca
Urodzony: 1380 lub II połowa XIV wieku, Cuzco.
Zmarł: 1438 lub 1440, Cuzco.
Okres panowania: ok. 1410- ok. 1438.
Rodzice: Yahuar Huacac, Mama Ipaucoma.
Pierwsza żona – Coya: Mama Rontocay (Mama Runtucaya) pochodząca z prowincji Anta;
Miał z nią czterech synów: pierwszego i najstarszego Inka Roca, drugiego Tupac Yupanqui, trzeciego Inkę Yupanqui i czwartego Ccapac Yupanqui.
Z inną piękną Indianką o imieniu Ccuri-chulpa, z plemienia Ayavilla w dolinie Cuzco, miał ponadto dwóch synów: jednego o imieniu Inca Urco, a drugiego Inka Socso.
Pierwotnie to on miał nosić imię Pachacutec, gdyż obronił imperium i zwyciężył zło, pokonując zbuntowane prowincje. Ale wszystkie podległe prowincje nazywały go Viracocha, dlatego pozostał przy tym imieniu, a imię Pachacutec nadał w testamencie swojemu synowi, by on zachował pamięć ojcowskiego bohaterstwa (inne źródła mówią, że Pacachutec sam nadał sobie to imię).
W kronikach charakteryzowany jako łagodny, nadmiernie spokojny, chętnie doglądał budowy domów i twierdzy SacssaHuaman, miał w swej pieczy pola i uprawę olch oraz innych roślin, jak quisquar, chacha coma i molle, mniej interesowały go sprawy wojenne.
Łącznie podbił jedenaście nowych prowincji – cztery na południe od Cuzco oraz siedem na północ.
W okresie jego panowania wzrosła potęga sąsiednich państewek położonych na północny zachód od Cuzco oraz w rejonie jeziora Titicaca – między innymi ludy Aymara, co w ostateczności doprowadziło do zbrojnego buntu.
Władcą miał zostać jego starszy brat Pahuaca Hualpa Mayta, pierworodny syn Yahuar Huacaca, ale został zamordowany przez Indian z plemienia Huayllaca.
Jako młodszy, prawowity syn Inki, w latach dziecięcych nosił imię Hatun Tupac Inca.
Sprawiał duże problemy wychowawcze, był złośliwy i okrutny wobec rówieśników. Jego ojciec – Inka Yahuar Huacac wypędził go z pałacu i nakazał mu pasać stada lam na pastwiskach w rejonie Chita. Jak głosi legenda, kiedy pewnego dnia pasł lamy ukazał mu się Viracocha (syn Słońca, brat Inki Manco Capaca, ojciec Taqupica) i przestrzegł przed zbliżającym się buntem ludności zamieszkującej prowincje Chinchaysuyu. (Inne źródła mówią, że było to w Urcos, pięć leagua na południowy wschód od Cuzco). Zjawa powiedziała mu by udał się do pałacu i ostrzegł Inkę. Syn Inki udał się do pałacu, tam jednak został wyśmiany i ponownie wypędzony na pastwisko. Uczeni (zwani amautas) i arystokraci z otoczenia Inki byli jednak ostrożni i nie lekceważyli tych słów. Jednym z uczonych był jego nauczyciel Hualpa Rimachi. Po kilku miesiącach (najprawdopodobniej po trzech miesiącach) do stolicy zaczęły docierać informacje o buntach, które wybuchały w prowincjach położonych na północ od Cuzco – na obszarze prowincji Chinchasuyu, począwszy od Antahuaylla. Wojska między innymi ludów Chanca (Charca), Vramarca (Uramarca), Villca (Uillca), Vtusulla (Hatunsulla), Hancohuallu ruszyły na stolicę w sile kilkudziesięciu tysięcy (40 tysięcy) wojowników. W wyniku tego najazdu panujący Inka uciekł i pozostawił stolicę.
Jego kariera polityczna zaczyna się właśnie w momencie, gdy jego brat i ojciec – Yahuar Huacac – uciekli ze stolicy, do której zbliżały się wojska zbuntowanych prowincji.
Buntownikami namawiającymi inne prowincje do zbrojnego przeciwstawieniu się Inkom, byli curacas trzech wielkich prowincji ludu Charca: 26-letni Hancohuallu – którego wybrano na dowódcę rebelii, oraz dwaj bracia, jego krewni – Tumay Huaraca i Hastu Huaraca – których wybrano na jego zastępców. By zyskać przychylność innych prowincji, obiecali w zamian za udział w rebelii wielkie łupy, sławę i władzę na tych terenach.
Na polach otaczających Cuzco Viracocha oczekiwał na rozproszone wojskowe oddziały. Miejscem zbiórki wszystkich tych, którzy chcieli bronić stolicy, była leżąca pół leagua na północ od miasta łąka. Viracocha jako wódz oraz jego osiem tysięcy wojowników woleli zginąć w walce, niż poddać się i tym samym upokorzyć.
Wróg nadchodził od rzeki Apurimac, z terenów oddalonych od stolicy o 8-9 league, po dwóch dniach dotarł do grzbietów Rimactampu, a po kolejnym dniu marszu do Sacsahuana – już bardzo blisko stolicy.
Ale z odsieczą przybyła dwudziestotysięczna armia wojowników z Contisuyu, w skład której wchodziły między innymi plemiona Quechua, Cotapampa, Cotanera i Aymara.
Gdy buntownicy pojawili się w okolicy twierdzy Sacsahuaman, Viracocha wysłał do nich posłańców. Buntownicy odesłali posłów i ruszyli na stolicę. Następnego dnia, gdy wojska Chancas były już w odległości ćwierć league od miasta, książę wysłał kolejnych posłów z propozycją przyjaźni i przebaczenia, ale ponownie zostali oni odesłani.
Zdając sobie sprawę, że buntownicy mają znaczną przewagę liczebną, chciał zagrodzić im drogę i przeszkodzić w zdobyciu stolicy – nawet kosztem utraty własnego życia.
Ostatecznie doszło do bardzo krwawej bitwy, trwającej od świtu przez kilkanaście godzin (ponad 8 godzin). Około południa od prawej strony wojska Chancas zostały zaatakowane przez pięciotysięczny oddział wojowników, który dotarł z pomocą Ince. Przez kolejne dwie godziny nikt nie potrafił przechylić szali zwycięstwa, ale z czasem Chancas byli coraz bardziej zmęczeni, a z pomocą dla Viracochy docierały kolejne oddziały wojowników z okolicznych prowincji.
Tą sytuację zgrabnie wykorzystali potem Inkowie, którzy wmawiali wszystkim, że to okoliczne kamienie zmieniały się w ludzi, by bronić stolicy, by bronić synów Słońca.
Wojska Viracochy wygrały pojedynek biorąc do niewoli dowódców wroga i samego Hancohualla, którego Viracocha nakazał traktować godnie, opatrzyć rany i wyleczyć. Chciał tym gestem pokazać jakie nastawienie mają Inkowie wobec podbijanych prowincji. Wysłano także posłańców do stolicy i do Domu Słońca z informacją o zwycięstwie.
Ostatecznie zginęło ponad trzydzieści tysięcy wojowników, w tym osiem tysięcy z armii Viracochy. Ilość zabitych i rannych była tak wielka, że okoliczny strumyk zmienił kolor wody na czerwony, dlatego nazywano go od tej chwili Yahuar Pampa – czyli Pole Krwi.
Viracocha z licznym oddziałem oraz dwoma zastępcami, których mianował spośród swoich wujów, gonił uciekinierów, ale nie by ich pojmać i zabić, ale by im okazać litość, opatrzyć rany i przyjąć pod swoje panowanie – takich kierował do stolicy lub wysyłał do swoich rodzinnych prowincji, by opowiadali o dobroduszności Inków. Reszta wojska powróciła do Cuzco.
Z pola walki wysłał trzech gońców, by jak najszybciej wiadomość o zwycięstwie dotarła do Świątyni Słońca, Domu Wybranek oraz do jego ojca, przebywającego w Muyna.
Wśród historyków toczy się spór o to, czy Yahuar Huacac próbował otruć swojego syna i powrócić na Inkaski tron, ale ostatecznie dożył w pałacu w Muyna swoich ostatnich dni i tam zmarł.
Wróćmy do Viracochy.
Armia Inkaska wyruszyła na podbój kolejnych prowincji docierając do Antahuaylla (zamieszkałej przez lud Chancas), szybko zdobywając wszystkie prowincje, które uczestniczyły w buncie. Pozostawił tam urzędników i część wojska i powrócił do stolicy, do której wkroczył pieszo – jako żołnierz, a nie w lektyce jako władca. Wszyscy witali go z najwyższymi honorami.
Viracocha odwiedził Świątynię Słońca, Dom Dziewic, a następnie udał się do wąwozu Muynie, gdzie przebywał jego ojciec. Tam najprawdopodobniej ustalono, że stary Inka nie powróci do stolicy, a książę obejmie inkaski tron. Między wąwozem Muyna a Quespicancha wytyczono miejsce pod nowy pałac dla ustępującego Inki, w którym miał pozostać do śmierci. Viracocha powrócił do stolicy i oficjalnie objął rządy.
Niektórzy kronikarze podają, że Inka Yahuar Huacac i jego syn Urqun uszli z Cuzco, bo nie chcieli otwartej walki z Chankami i by założyć nowe centrum władzy w innym miejscu.
Najważniejszym panem plemienia Chanków był wówczas Usqu Willka.
Gdy Chankowie po przegranej bitwie wycofywali się, Inca ścigał ich do Kiya Chili. Złapanych tam jeńców potraktowano łagodnie, ale najważniejszym generałom armii: Tumay Warak, Astu Warak i Wasqu Tumay Rima obcięto głowy.
Nieco się ta wersja wydarzeń różni od tej, o której pisałem wcześniej, ale moją ideą jest podać wszystkie znane z kronik wersje wydarzeń.
W jednym ze źródeł historycznych przeczytałem informację, że w niedługim czasie Chankowie ponownie zaatakowali Cuzco i ponownie zostali pokonani. Atak ten Inkowie potraktowali jako niezgodny pewną zasadą, która polegała na tym, że jeśli po pierwszej porażce pokonani podporządkowali się Inkom, mogli liczyć na honorowe warunki kapitulacji, ale gdy pokonani zaatakowali ponownie, traktowano to jako bunt, rebelię i świętokradztwo – co było karane z całą bezwzględnością. Pierwsze zwycięstwo Inków wynikało z ich boskiego pochodzenia, dlatego drugi atak Chanków był przeprowadzony na wolę bogów. Za karę Inka zabił wszystkich jeńców i nie pozwolił ich pochować.
Wróćmy ponownie do Viracochy.
We wsi Cacha, 16 league na południe od stolicy nakazał wybudować świątynię ku czci i w hołdzie widmu Viracochy, który ukazał mu się gdy jako dziecko pasał lamy. Nie wiemy dlaczego akurat tam wybudowano świątynię, a nie na przykład w Chita, gdzie rzekomo stwórca objawił się młodemu księciu.
Budowla na wzniesieniu miała być otwarta, o wymiarach 120 stóp na 80 stóp, zbudowana z kwadratowych, dokładnie ociosanych kamieni, bez dachu. Ponadto jej niezwykłość miała polegać na tym, że była to pierwsza budowla wielokondygnacyjna. Ostatecznie, gdy w Peru pojawili się Hiszpanie, świątynia się zawaliła na skutek poszukiwanych w jej posadzce skarbów.
Viracocha nakazał wymalować na wielkiej skale wznoszącej się w okolicy, gdzie jego ojciec uciekł przed wojskami Chanków, dwa kondory – ptaki zwane przez Indian cuntur – jeden był zwrócony dziobem w stronę Cuzco, a drugi zwrócony dziobem w stronę Collasuyu z ogonem w stronę Cusco. Jeden wznosił się do lotu, a drugi ukrywał głowę pod skrzydłami – miało to symbolizować tchórzostwo jego ojca i swoje zwycięstwo w obronie stolicy. Jak wynika z zapisków kronikarzy, malowidło było dobrze widoczne w roku 1580, ale już w roku 1595 uszkodzone i ledwo widzialne.
Za lojalność i zaangażowanie w bitwie o stolicę nagrodził plemię Qechua należący do ludów Cotapampa i Cotanera – mogli oni mieć ogolone głowy, nosić Llautu i mieć przedziurawione uszy, tak jak inkowie, choć o mniejszych rozmiarach.
Przez kilka kolejnych lat lustrował obszar swojego państwa, a po powrocie do stolicy podjął decyzję o wyprawie wojennej, mającej na celu podbicie prowincji Ampara, Caranca, Vllaca, Llipi i Chicha. Na naczelnego wodza 30-tysięcznej armii wybrał swojego brata Pahuaca Mayta Incę – jego imię tłumaczono jako „Latający Mayta” – gdyż był najszybszym człowiekiem w imperium, a na generałów wyznaczył czterech Inkaskich arystokratów.
Misja trwająca trzy lata zakończyła się sukcesem, armia powróciła do Cuzco, a w podbitych prowincjach inkowie pozostawili swoich urzędników i uczonych.
Teraz imperium sięgało na wschodzie do Wielkiej Kordyliery, na zachodzie do Morza Południowego, a na południu do prowincji Chancas odległej 200 league od Cusco.
Niedługo potem wyruszył na kolejną wyprawę wojenną, tym razem na północ, do prowincji Chinchasuyu. W stolicy jako zarządca pozostał jego brat Pahuac Mayta Inka. 30-tysięczna armia, dowodzona przez sześciu generałów kolejno podbijała następujące prowincje: Chancas, Huaytara, Pocra (zwana także Huamanca), Asancaru, Parco, Picuy, Acos.
Inka odesłał armię do stolicy, a sam zajął się przygotowaniem budowy i wytyczaniem trasy dwóch kanałów nawadniających: pierwszego biegnącego między Parcu i Picuy, aż do miejscowości Rucanas, mając łącznie długość ponad 120 league. Drugi o długości 150 league biegł z południa na północ do terenów Quechuas, niemal przez cały obszar Cuntisuyu.
Na marginesie dodam, że za panowania Hiszpanów kanały zostały całkowicie zdewastowane i straciły swoją funkcjonalność.
Następnie udał się na lustrację prowincji Cuntisuyu i Collasuyu, odwiedzając między innymi tereny zamieszkałe przez ludy Quechua, Cotapampa, Cotanera.
Gdy był w prowincji Charca odwiedzili go posłowie z prowincji Tucma (przez Hiszpanów nazwanej później Tucuman), prosząc o przyjęcie ich do Imperium. Wracając do stolicy zlustrował jeszcze prowincję Antisuyu – łącznie na lustracji tych trzech części Imperium spędził trzy lata.
Kiedy powrócił do Cuzco zajął się sprawami administracyjnymi. Nałożył nowe prawa, które miały zapobiegać buntom. Przesiedlił do prowincji Chancayan ludność z innych terenów, by zasiedlili tereny pozostawione przez ludność, która zginęła w wojnie na Yahuar Pampie lub odeszła z Hancohuallem.
Po niemal dziesięciu latach od obrony Cuzco przed Chankami, Hancohuallu znudzony byciem podwładnym Inki, postanowił uwolnić się spod jego panowania. Namówił kilku okolicznych curaca i z odddziałem ośmu tysięcy wojowników, nie licząc kobiet i dzieci, wyruszył na tereny nie podbite jeszcze przez Inkę – najprawdopodobniej szli z terenu Chancas, przez prowincje Tarma i Pumpu, skręcili w prawo w stronę Andów, po przebyciu 200 league ruszyli wzdłuż wielkiej rzeki i dotarli do krainy jezior. Dalszej ich wędrówki już kronikarze nie wskazują.
Inka rozczarowany postępowaniem Hancohualla, wysłał z Cuzco na obszary Chancas swojego brata Pahuac Mayta Inkę wraz z dwoma arystokratami inkaskimi, celem zaprowadzenia spokoju i opanowania haosu. Głównie skupili się na dwóch ważnych twierdzach, zbudowanych w Challcumarca i Suramarka.
Inka po tych wydarzeniach powrócił do stolicy, gdzie przez kilka lat poświęcał czas na sprawowaniu władzy i poprawianiu dobrobytu poddanym.
Poprawiał przepisy prawne, zasiedlał niezamieszkałe obszary (między innymi tereny opuszczone przez tych, którzy uciekli z Hancohualla), budował nowe gmachy, zarówno dla celów wypoczynkowych, jak i do prac administracyjnych (głównie w prowincjach Caquiq i Jaquijaguana, leżących w dolinie Tampu i największej peruwiańskiej dolinie Yucay, położonej cztery league na północny wschód od Cuzco, doliny wspaniałej pod względem klimatu i rolnictwa). Tereny te były tak wspaniałe, żyzne, bogate w zwierzynę, a rzeki w ryby, że w czasach kolonialnych nie było w Cuzco bogatego Hiszpana, który by nie miał w tej dolinie swojej hacjendy.
W Cuzco rozbudował Dom Słońca, nadając mu wiele nowych bogactw i ozdób, dobudowując nowe budynki i powiększając liczbę służących.
Wiemy, że w okresie jego panowania dochodziło do licznych walk między plemionami zamieszkującymi okolice Cuzco, a nawet poszczególnymi dzielnicami stolicy – między innymi walki Carmenca z Cayocachi. Dlatego Inka wybrał dwóch dzielnych Orejones jako dowódców, jednego o imieniu Apu Mayta, a drugiego Vicaquirau, z rodu Inków Rocca, znanych z okrucieństwa. Zaczął z nimi podporządkowywać sobie przede wszystkim mieszkańców Cuzco, którzy nie byli Inkami orejones, skazując wielu na śmierć.
Kronikarz Sarmiento wspomina, że Viracocha „podbił małe ludy wokół Cuzco, w odległości siedmiu lub ośmiu leguas, takie jak Pacaycacha, Mohína, Pinahua, Casacancha, Rondocancha, Mollaca, Socma, Chiraques i Xaxiquaguana”.
Poślubił Mama Runtu, zwaną także w innych źródłach Mama Rontocay. Jej imię w języku qechua oznaczało „matka biała jak jajko” – ponieważ jej karnacja była znacznie jaśniejsza od innych kobiet.
Po śmierci pozostawił dziedzica – Pachacuteca i wielu innych synów zarówno z prawego, jak i nieprawego łoża.
Wspomniany Pachacuatec pierwotnie nazywany był Titu Monca Capac – a dlaczego się tak stało, to wyjaśnię przy okazji opisywania historii Pachacuteca.
Kronikarze przypisują Ince Virachoca autorstwo pewnej przepowiedni, według której za kilka lat miał się w królestwie pojawić lud, który pozbawi Inków władzy i podbije całe królestwo. Było to interpretowane z hiszpańskimi konkwistadorami.
Inca wraz z arystokracją ustalił, że przepowiednia nie zostanie przekazana ludowi, a jedynie zapamiętana przez najważniejszych w kraju i przekazywana ustnie następnym pokoleniom inkaskiej arystokracji – i tak się faktycznie stało, tajemnicę wyjawił dopiero na łożu śmierci Inca Huayna Capac.
Źródła nie są jednoznaczne i podają, że Viracocha albo uzyskał tą przepowiednię podczas snu, albo przekazał mu ją Tici Viracocha – jedno z inkaskich bóstw.
Jego pałac stał w Cuzco na Placu Ceremonialnym, tam gdzie obecnie znajduje się katedra.
Inca Viracocha zmarł, gdy państwo było u szczytu potęgi. Patrząc na mapę widać wyraźnie, jak w porównaniu do poprzedniego władcy powiększył się obszar Imperium Inków. Ostatecznie podbił jedenaście prowincji – cztery na południe od Cuzco, a siedem na północ. Szacuje się, że władzę pełnił przez ponad pięćdziesiąt lat.
Kronikarz Garcilaso de la Vega widział w roku 1560 mumie jego ciała, którą przechowywał podobno we własnym domu Ondegardo de Polo, pochodzący z Salamanci licencjat, burmistrz Cuzco. Jak pisze de la Vega, który sam był potomkiem Inków, w specjalnym pomieszczeniu znajdowały się mumie pięciu jego przodków – trzech mężczyzn i dwóch kobiet. Jedna mumia to Viracocha Inca, a dwie kobiece należały do jego żony Mama Runtu oraz do matki Huayna Capaca, czyli do Coya Mama Ocllo. Ciała były pokryte żywicą, tak dobrze zachowane, że kronikarz wyraźnie widział włosy, brwi, a nawet rzęsy. Głowy przyozdobione w llauto, bez królewskich insygniów, z rękami złożonymi na piersi, prawą na lewej, z oczami zastąpionymi złotymi płytkami, i ze wzrokiem skierowanym w dół.
Reasumując możemy powiedzieć, że Inca Viracocha miał trudne życie. Wychowywał się bez opieki ojca, wypędzony w dzieciństwie z domu, zmuszony do życia w ubóstwie. Mając takie doświadczenia życiowe stał się autorem pewnej tezy, która, jeśli ją przeczytamy z uwagą, okazuje się aktualna po czasy dzisiejsze. Posłuchajmy tego co myślał VIII władca państwa Inków:
„Wiele razy, jeżeli dzieci się zagubią i oddalą, to czynią to z winy ojców i ich złych przykładów, które obserwują w dzieciństwie. Niektórzy dają im zbyt wiele, są zbyt opiekuńczy, urzeczeni ich pięknem i delikatnością, pozwalają robić co chcą, nie troszcząc się o to, co stanie się z nimi później, kiedy dorosną. Inni rodzice wychowują swoje dzieci bardzo surowo i również oni im szkodzą. Jeżeli są wobec nich zbyt surowi, używają siły fizycznej i psychicznej przemocy, karzą nadmiernie, pozbawiając je odwagi i osłabiając ich zdolności, wtedy dzieci tracą nadzieję na podniesienie się z upadku, przestają słuchać nauk, a jeżeli nawet tego pragną, to i tak nie są w stanie i pomimo wielu wysiłków, nie potrafią uczynić niczego godnego. Należy więc postępować bardzo uważnie, wybrać słuszny środek, aby dzieci mogły rosnąć na silnych i dzielnych podczas wojny i być mądrymi i roztropnymi w czasie pokoju”.
Urco – Urqun Inqa

początkowo traktowany jako IX Inca
Urodzony: prawdopodobnie w Cuzco.
Zmarł: W walce z Inka Roca
Okres panowania: współregencja z ojcem
Rodzice: Viracocha, Curi Chulpi
Władzę sprawował wspólnie z ojcem – Inką Viracocha. Najgorzej wspominany władca Inków, nie szanowany przez lud i generałów. Nie interesował się rozwojem imperium – często uczestniczył w imprezach.
Z uwagi na jego nieudolność w prowadzeniu państwa powstał projekt usunięcia go siłą od władzy, lecz sprzeciwiała się temu grupa arystokracji, postanawiając nie dopuścić do zamachu.
Planował wyeliminować z walki o tron swojego brata Cusi Yapanqui (który po objęciu władzy przyjął imię Pachacuteca), ale w walce został schwytany przez Incę Roca i prawdopodobnie zabity.
Inna legenda podaje że kiedy szedł na podbój CollaSuyo, niosąc ze sobą figurę Manco Capaca, ufając, że dzięki niej szczęście jego przodków obróci się ku niemu – został pokonany i padł martwy w Vano Calla, z ręki Yamque Pachacutiego, curaca Guayua Canche, zaś żołnierze jego powrócili okryci hańbą.
Trzecia wersja głosi, że gdy był już przez swojego ojca wyznaczony na następcę tronu, Cuzco zaatakowały oddziały Chanków. Przestraszony Viracocha i Inqa Urco uciekli z miasta, którego obroną zajął się Cusi Yupanqui i pokonał Chanków.
Zwycięstwo wywołało wewnętrzne problemy Inków. Cusi po bitwie udał się do Viracocha, by ten symbolicznie postawił stopę na zdobytych łupach i jeńcach. Viracocha jednak przyznał zwycięstwo swojemu synowi Urco. Viracocha nie cieszył się ze zwycięstwa syna, przeciwnie, był na niego zły i usiłował go zabić z obawy, że chwała Cusi Yupanqui uniemożliwi wstąpienie na tron Urco – jego ulubionego syna.
Rozżalony Cusi Yapanqui wrócił do Cuzco. W roku 1560 doszło do bitwy, w której Cusi Yapanqui pokonał Urco. Inna wersja mówi, że Urco po bitwie z Chankami przebywał w Yucay. Gdy Cusi Yupanqui się o tym dowiedział ruszył tam w towarzystwie Inki Roca. Podczas walki Urco został zraniony kamieniem w szyję i spadł z urwiska do rzeki. Nurt porwał go i dopiero w odległości jednej leagua, przy skale Chupellusca został pojmany i zabity przez wojowników Cusi Yupanqui.
Imperium Tahuantinsuyu
Pachacutec – Pachakuti Inqa Yapanki, Pachacuti Inca Yupanqui

IX Inca
W języku keczua: Ten który zmienia świat.
Urodzony: 1438 lub I poł. XV wieku, Cuzco.
Zmarł: 1471, Cuzco.
Okres panowania: 1438-1471.
Rodzice: Viracocha, (Mama Huaco?).
Pierwsza żona – Coya: Mama Anawarkhi.
Dzieci: Tupac Yupanqui, Amaru Inca Yupanqui, Mama Ocllo Coya
Pałac: Casana w Cuzco
Objął rządy po ucieczce swojego poprzednika
Około 1440 odpiera atak plemienia Chanka
Urodził się w Cuzco, na pewno w pierwszej połowie XV wieku, czasem historycy wskazują rok 1438, ale musiało to nastąpić o wiele lat wcześniej. Zmarł około roku 1471 także w Cuzco.
Jego rodzicami byli – Viracocha, poprzedni władca oraz Mama Huaco.
Bardzo ciekawie opisał jego miejsce narodzin jeden z kronikarzy.
Urodził się w dzielnicy Cusicancha. Nazwa tłumaczona z języka Quechua oznacza „Szczęśliwą siedzibę”. W miejscu pierwszej huaca piątego ceque w prowincji Chinchaysuyu, w sąsiedztwie świątyni Coricancha.
Wszystko zrozumiałe? Już widzę wasze zdziwione miny. O co tu chodzi? Co to jest huaca, co to jest ceque?
No fakt, ten opis może przerazić każdego, ale spokojnie, postaram się wyjaśnić, co autor miał na myśli.
Po pierwsze – Chinchasuyuy – to jedna z czterech części państwa Inków. Państwo zwane przez Inków Tawantinsuyu, czyli Państwo czterech Stron Świata, składało się z czterech dzielnic Chinchaysuyu, Antisuyu, Qullasuyu i Kuntisuyu.
Po drugie – Cusicancha – to jedna z dzielnic Cuzco, stolicy Inków.
Po trzecie – Coricancha – to najważniejsza Inkaska Świątynia, poświęcona Słońcu i innym Inkaskim bóstwom.
Po czwarte – Huaca – to świątynia, zabytek, inkaskie przedmioty lub miejsce kultu, głównie związane z przyrodą. Taką huaca mogła być rzeka, jezioro, jaskinia, góra, skała, itp., Niektórzy Inkowie brali sobie konkretny obiekt przyrodniczy i traktowali jako prywatną huaca, której oddawali cześć.
A ceque – cóż to takiego? Tu sytuacja się nieco komplikuje, bo jest to dość trudne do wyjaśnienia. Ogólnie ceque to według inkaskich wierzeń, umowne linie – proste lub zygzakowate – łączące miejsca mocy, wychodzące promieniście ze świątyni Słońca w Cuzco i na każdej z takich linii znajdowało się wiele huaca, nad którymi czuwali członkowie konkretnych ayllu, czyli rodów Inkaskich.
W stronę dzielnicy Chinchaysuyu odchodzi dziewięć linii. Nas interesuje linia „piąta”.
Jeśli zaznaczylibyśmy wszystkie huaka leżące na tej piątej linii, to pierwsza znajdująca się od strony Świątyni Słońca huaca, będzie tą, która nas interesuje. Tam jest miejsce narodzin Pachacuteca.
Ale żeby sytuacja był nadal skomplikowana, to powiem, że bohater naszego odcinka nie nazywa się jeszcze Pachacutec. To imię zostanie mu nadane nieco później.
Kronikarz Guaman Poma de Ayala sugeruje, że pochodził on w prostej linii od walecznej Mamy Huaco i należał do prowadzonego przez kobiety rodu Inaca Panaca z Cusi Cancha.
Przy narodzeniu nadano mu imię Cusi Yupanqui (inne źródła podają imię Tito Manco Papac lub Titu o przezwisku Manco Capac). Jako młodzieniec był znienawidzony przez swojego ojca, który odsuwał go od życia publicznego.
Niejasna jest w tym okresie historia Inków – mówi się, że zaprzysiężony na władcę był jego przyrodni brat – Inca Urco – ale z uwagi na jego hulaszczy tryb życia i, że ponad dobro państwa i mieszkańców stawiał zabawę, alkohol i kobiety – został pozbawiony władzy i najprawdopodobniej zamordowany.
Wróćmy do Cusi Yupanqui
Wstępując na tron przyjął imię Pachacutec Inka Yupanqui, a jego rządy rozpoczęły największą ekspansję terytorialną. Imię „Pachacutec” według legend nosili dawni władcy kultury Wari, znani z waleczności. Dlatego chcąc im dorównać oraz okazać hołd Cusi Yapanqui przybrał takie imię.
Po śmierci swojego ojca – Inki Viracocha – przejął władzę, dopełnił obowiązującej żałoby i przez trzy lata zajmował się sprawowaniem władzy nie opuszczając stolicy. Następnie zlustrował wszystkie prowincje leżące w obrębie imperium, co zajęło mu trzy lata.
Kolejnym krokiem Pachacuteca było zorganizowanie wyprawy na podbój terenów leżących za prowincją Villki, granicą Imperium. Towarzyszył mu jego brat, generał Capac Yapanqui – ceniony za męstwo. W Villki się rozdzielili – Capac Yapanqui udał się na podbój dalszych terenów, a Pachacutec do prowincji Saussa, gdzie zamieszkiwał 30-tysięczny lud czczący jako swoje bóstwo psa.
Hiszpanie prowincję Saussa nazywali potem w kronikach jako Xauxa.
Znani byli także z tego, że zjadali psy i bardzo cenili ich mięso. Z psich czaszek wyrabiali instrumenty podobne do trąb, na których grali p