„Dzień dobry. Czy Pan Tomasz? Z tej strony Arkady Radosław Fiedler” …… Taki głos usłyszałem w słuchawce, gdy 17 lipca bieżącego roku odebrałem telefon.
Nie muszę mówić, że krew mi się zmroziła a nogi ugięły.
Pan Radosław, syn wielkiego, polskiego pisarza i podróżnika Arkadego Fiedlera dzwoni do mnie i zaprasza do Puszczykowa. Tam wraz z rodziną – żoną, bratem, dziećmi – prowadzi już od ponad 50-ciu lat „ Muzeum – Pracownię Literacką Arkadego Fiedlera w Puszczykowie”.
